Błog. Lukezjusz i Bonadonna

Błog. Lukezjusz i Bonadonna

Kategorie: Święci

Pierwiosnkiem i wzorem Trzeciego Zakonu stał się Błog. Lukezjusz ze swoją żoną Bonadonną; ci bowiem pierwsi przyjęli sukienko tercjarską z rąk św. Franciszka.

Lukezjusz czyli Lucjusz pochodził z pewnego miasteczka Toskanii. Ożeniony z Bonadonną, niewiastą słodkich i skromnych obyczajów, należał do frakcji politycznej Gwelfów; nie przestawał sio jednak trudnić kupiectwem. Wkrótce z powodów politycznych, czuł się zmuszonym opuścić Toskanię. Osiedliwszy się tedy w Poggibonzi blisko Sieny, jął dalej prowadzić gorliwie handel i kupiectwo; nic był bowiem wolny od żądzy bogactwa i zaszczytów. Doszedł nawet do więcej niźli średniej fortuny; albowiem puściwszy się w wir spekulacji giełdowych i zbożowych, umiał tak zręcznie obracać kapitałem i zbożem, zwłaszcza w latach niedostatku powszechnego, że wkrótce stał się człowiekiem zupełnie zamożnym.
Atoli właśnie na szczycie tego powodzenia trafił go grot miłości Bożej. Zaszła w nim zupełna zmiana duszy. Jął gardzić majątkiem nabytym z takim mozołem. Rozmyślał tylko o Bożym miłosierdziu, jak ono znosi i przytula do siebie grzeszników, z których największym się być mienił Lucjusz. Wkrótce stanęło między nim i Bonadonną, że sprzedadzą większą część majątku, pieniądze ze sprzedaży wynikłe rozdadzą ubogim, a zatrzymawszy tylko dom i cztery morgi gruntu, jeszcze będą w stanie żywić ubogich i pielęgnować chorych.
Lucjusz zabierał się właśnie do wykonania pięknego zamiaru, gdy wtem zjawił się w miasteczku Poggibonzi św. Franciszek, który począł z dawno niewidzianą gorliwością opowiadać ludowi, jak łatwo można dzieło zbawienia przeprowadzić na zasadach życia pokutniczego.
Postanowienie Lucjusza było gotowe. Pójdzie z małżonką do świętego, ob¬jawi mu swój zamiar i wykona, co ów poradzi. A Franciszek wysłuchawszy Lukezjusza, ujrzał przed sobą parę małżonków jakby stworzonych do tego, aby byli pierwiosnkami i wzorem nowego zgromadzenia, jakie wówczas zakładał.
Odtąd Franciszek nawoływać nie przestawał o owocach zbawiennych zgromadzenia i w Poggibonzi i w całej dolinie sieneńskiej. Skutki były obfite i pomyślne; bo zewsząd napływali mężczyźni i niewiasty chcący się zaciągnąć pod chorągiew tego Zakonu . Zgłaszających się przygotowywał Franciszek w Poggibonzi w pewnej kapliczce darowanej mu przez szlachetnych Sieneńczyków.
Wreszcie wśród niezliczonego ludu szlochającego z radości i wzruszenia odziewał Franciszek nowych katechumenów w sukienki proste i skromne koloru brunatnego, podobne do sukien Braci Mniejszych i Klarysek, i opasywał ich paskiem i wykładał im obowiązki.
Nowa rodzina zakonna była stworzona. Na jej czele stali Brat Lukezjusz i Siostra Bonadonna.
Św. Franciszek nałożył na nich popielate habity pokutne oraz zakonne sznury. Napisał też dla franciszkanów świeckich regułę, którą w 1223 roku zatwierdził papież Honoriusz III.
Zamieszkali w małym domu, przy którym było pole. Luchezjusz sam je uprawiał, a produkty rolne przekazywał biednym. Pomagał chorym, zdarzało się, że przynosił trędowatych do szpitala św. Jana, który istnieje do dzisiaj.
W 1260 r. Luchezjusz i Buonadonna zarazili się jakąś chorobą zakaźną od pielęgnowanych przez siebie chorych i 28 kwietnia 1260 r. zmarli.
Biografowie opisują niecodzienne wydarzenie z ich pogrzebu, w czasie którego padał ulewny deszcz – jednakże żadna kropla nie spadła na trumny ani na zgromadzonych ludzi. Przy ich grobie miały miejsce cudowne uzdrowienia. Papież Innocenty XII w roku 1694 potwierdził rytuał liturgiczny ku czci błogosławionych Luchezjusza i Buonadonny. Ich kult zatwierdził papież Pius VI w XVIII w.